Lifting marketingowy, czyli o definicjach, wygładzaniu i ulepszaniu w reklamie

Lifting i marketing – czy to dziwna mieszanka? Bynajmniej. I nie chodzi tu wcale o kampanię reklamową kwasu hialuronowego czy kliniki chirurgii plastycznej.

 

Definicja liftingu, odnosząca się do chirurgii plastycznej, większości z nas jest (w mniejszym lub większym zakresie) znana. Według Słownika Języka Polskiego, lifting to chirurgiczno-kosmetyczny zabieg naciągania skóry twarzy i szyi w celu likwidacji zmarszczek. Wikipedia określa go jako potoczne wyrażenie, przejęte z języka angielskiego, które oznacza chirurgiczną korektę twarzy, pozwalającą pozbyć się zbędnego nadmiaru skóry i tkanki tłuszczowej.

 

W języku angielskim słowo lifting oznacza podnoszenie. Bardzo często używa się go nie tyle w kontekście chirurgii plastycznej, ile w nawiązaniu do ćwiczeń fizycznych, utrzymywania formy i dbania o kondycję. Co ciekawe, szukając grafik do słowa lifting, można znaleźć równie dużo zdjęć muskularnych osób trenujących na siłowni, co wygładzonych operacyjnie twarzy.

 

Jak to wszystko odnieść do marketingu? Co łączy wygładzanie zmarszczek, pozbywanie się tkanki tłuszczowej, podnoszenie ciężarów i kampanie reklamowe?

 

Wygładzanie, odmładzanie, upiększanie, prostowanie, kształtowanie, odnawianie…. To czynności, które spotykamy w działaniach marketingowych na co dzień! Nowy design, dedykowana strategia, język przekazu dopasowany do charakteru firmy, marki lub produktu. Podkreślanie zalet i tuszowanie wad za pomocą umiejętnie dobranych narzędzi PR, w końcu – eksponowanie wygładzonego i ulepszonego wizerunku za pomocą eventów oraz kampanii w odpowiednich mediach.

 

Dla osiągnięcia najlepszych efektów, ważne jest doświadczenie, wiedza oraz chęć ciągłego podnoszenia – w przypadku liftingu marketingowego nie ciężarów, ale kwalifikacji.

 

Lifting skupia się na twarzy. Twarz to esencja wizerunku, co podkreśla również użycie tego słowa w mowie potocznej czy związkach frazeologicznych. Gdy ktoś naprawi swój nadszarpnięty wizerunek, mówimy o odzyskaniu twarzy. Poprzez nie przemyślanie działania lub niezrealizowane obietnice można stracić twarz. Sukcesem jest, gdy udaje się nam wyjść z twarzą – najczęściej z niekomfortowej sytuacji. Niektórzy z nas mają wiele twarzy, inni tylko czasem pokazują ludzką twarz.

 

Marketing wszystkimi swoimi narzędziami służy właśnie wizerunkowi. Wizerunkowi firm, produktów, marek, również osób – mowa tu oczywiście o wizerunku medialnym. W działaniach mających na celu dbałość o wizerunek chodzi nie tyle o całkowitą zmianę, ile właśnie o wygładzenie, zatuszowanie niedoskonałości i podkreślenie atutów przy zachowaniu tożsamości.

 

Esencja liftingu marketingowego to:

  • ulepszony wizerunek – działania PR
  • skrojona na miarę kreacja – design i copywriting
  • nowoczesne narzędzia – kampanie interaktywne
  • promocja w odpowiednim miejscu i czasie – eventy, mediaplan, wydawnictwo
  • dopasowanie do potrzeb Klienta – strategie marketingowe

Do tego garść optymizmu i czubata łyżka pasji, a wszystko przyprawione radością tworzenia – witamy w świecie liftingu marketingowego!